Jak prowadzić w tańcu?

Rama, prowadzenie, sylwetka.

– Prowadzenie to dla faceta „czarna magia” – mówi z uśmiechem Robert Linowski – właściciel Szkoły Tańca Bailamos. – Napięcia w ramie, nacisk, naciąg, odpowiednie sygnały to rzeczy, o których mężczyzna nie miał pojęcia przed pierwszą lekcją. Do tego koordynacja pracy nóg i rąk, którymi daje sygnały partnerce. Dochodzi do tego decyzja, którą figurę „podajemy”. To często jest zaskoczeniem, ale nad tym pracujemy na zajęciach.

Jeśli mężczyzna potrafi prowadzić, dziewczynie jest łatwiej. Wtedy powinna po prostu podążać za nim. Prowadzimy przez wzrok, ręce i ciało.

– Do każdej pary podchodzimy indywidualnie. Wynika to też czasami z różnicy wzrostu. Stosujemy wtedy inne metody, inne figury. Rozwiązań nie jesteśmy w stanie kopiować, bo każda para jest inna.

Częstym błędem jest też kierowanie wzroku na parkiet. Naruszona jest wtedy sylwetka, nie ma balansu i równowagi. Wzrok powinien być skierowany na partnera/partnerkę lub na publiczność. Pozwala to na prawidłowe ustawienie i poprowadzenie w odpowiednie miejsce.

– Obserwujemy różne nawyki w tańcu – mówi Linowski. – W najbardziej popularnym – „2 na 1”, nazywanym też „weselnym-szarpanym” posługujemy się często krokiem podstawowym, którego nie potrafimy wykorzystać w figurach. Nad tym jednak potrafimy zapanować i szybko nauczyć parę swobodnego poruszania się na parkiecie. To proste rzeczy, które znacznie ułatwiają poruszanie się na parkiecie.

Facebook
Facebook
YouTube
Instagram